WWE Raw 09/09/2019 – streszczenie i opinia

WWE Raw 09/09/2019 - streszczenie i opinia

WWE Raw w Madison Square Garden po raz pierwszy od ponad 10 lat – tutaj można było się spodziewać czegoś wielkiego. Czy rzeczywiście tak było? Można debatować. Ten epizod z pewnością był takim, którego można z łatwością pominąć i nic na tym nie stracić. Do przodu popchnął bardzo niewiele, ale miał także swoje ciekawe momenty. Udowodnił także po raz kolejny, że Stone Cold Steve Austin, będąc już przecież nie takim młodym, wciąż jest lepszym promo i ma więcej charyzmy w małym palcu, niż większość obecnego rosteru razem wzięta.

Rollins, Strowman, Steve Austin i The OC

Ten segment można mieć wrażenie, że ciągnął się w nieskończoność. Cały wątek Setha Rollinsa i Brauna Strowmana walczących mimo bycia wspólnymi Tag Team Championami miał potencjał, ale w ogóle nie udało mu się go spełnić. Nie pomaga fakt, że Seth wciąż wygląda jak totalny geek obok legendarnego Austia, a nie jak nowa twarz firmy. Braun i Rollins zrobili promo odnośnie Clash of Champions, po czym podpisali swój kontrakt na walkę o pas Universal Championa. Następnie przeszkodziło im The OC na czele z AJ Stylesem. Ostatecznie AJ „zjada” Stone Cold Stunnera.

Bayley & Sasha vs Charlotte & Becky

Jak na walkę w darmowej telewizji była ona całkiem niezła. The Four Horsewomen są jednymi z najpopularniejszych gwiazd WWE, a do tego świetnymi wrestlerkami, nie można więc było spodziewać się niczego innego. Jak można się było spodziewać Becky i Charlotte nie do końca umiały ze sobą współpracować – miło, że nie zapomniano o ich wspólnej historii. Nie da się ukryć, że rozbudziło to apetyt na walkę w stylu Fatal Fourway. To jednak musiałoby się odbyć na PPV z „wielkiej czwórki”, a najlepiej na WrestleManii.

Firefly Fun House rozczarowuje

Tym razem można powiedzieć, że Bray Wyatt nieco rozczarował. Jego promo po raz kolejny dotyczyło pozbywania się legend z WWE i wyraźnie wskazywało na to, że szalenie popularny The Fiend zaatakuje Stone Cold Steve’a Austina. Tak się jednak nie stało – być może z uwagi na to, że USA Network odcięło Raw po upływie równych trzech godzin co do minuty. Tak czy inaczej, można ten segment uznać za pewne rozczarowanie.

Baron Corbin w finale King of The Ring

Baron Corbin pokonał Samoa Joe i Ricocheta, aby zająć miejsce w finale King of The Ring. Zmierzy się tam z Chadem Gable. Jest to dość kuriozalna decyzja, jako, że obaj jego przeciwnicy byli znacznie bardziej lubiani. Będziemy musieli po prostu zobaczyć, co z tego będzie, ale nie nastraja to pozytywnie.

Cedric Alexander przypina AJ Stylesa

Tego chyba nikt się nie spodziewał, chociaż jest też szansa, że nigdzie to nie zaprowadzi. W main evencie Cedric przypiął AJ Stylesa, po czym świętował w ringu ze Stone Coldem. Miejmy nadzieję, że zaowocuje to mocnym pushem dla Cedrica, który jest przecież fantastycznym wrestlerem.

Ciężko powiedzieć, czy to Raw zyskało czy straciło na tak silnej obecności Stone Colda. Tak czy inaczej, podczas gdy z pewnością nie był to zły epizod, mimo wszystko nie zrobił ogromnego wrażenia.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*